Tadeusz Chruściel

Emerytowany profesor zwyczajny medycyny, specjalista II st. klinicznej farmakologii. Doktor honoris causa Śl. Akademii Medycznej, członek honorowy Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego, Towarzystwa Monitorowania i Terapii, Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, Rady Lekarskiej Mazowieckiej Okręgowej Izby Lekarskiej, odznaczony m. In. Krzyżem Kawalerskim (1984) i Krzyżem Komandorskim (2002) Orderu Odrodzenia Polski, Medalem XX-lecia, Odznaczeniem za Zasługi ZZPSZ, Złotymi Odznakami „Za zasługi dla województwa śląskiego i tzw. „Syrenką” za zasługi dla m. stoł. Warszawy.
Urodziłem się 30 stycznia 1926 r. we Lwowie, gdzie mieszkałem i uczyłem się w szkole podstawowej im. Św. Antoniego oraz w gimnazjum i liceum (w latach 1943-44 na tajnych kompletach w czasie okupacji). Świadectwo dojrzałości typu matematyczno - przyrodniczego uzyskałem już nie we Lwowie, moim ukochanym mieście, lecz w Łańcucie w 1944 r.
Ożeniłem się w 1956 r. z lekarką, koleżanką z miejsca pracy, moją najlepszą i jedyną towarzyszką życia przez ponad lat 50, zakopianką i wielką patriotką, pediatrą i farmakologiem, Marysią Śliz, (doc. dr hab. med.). Mamy troje dzieci (sześcioro wnucząt): Magda jest tłumaczem przysięgłym, pracuje w organizacji międzynarodowej w Genewie, Piotr jest profesorem fizyki na Uniwersytecie w Oksfordzie (Anglia), laureatem nagrody z matematyki Institut de France w 2003 r.. Wojciech, lekarz. b. dyrektor Dep. Traktatów Unijnych MZ, b. Dyrektor ubezpieczeń med. w PZU w Warszawie jest przedsiębiorcą prywatnym.

Studia lekarskie ukończyłem w 1950 r. w Krakowie. Pracę zacząłem w 1948 r., jako młodzi asystent (wtedy istniały takie stanowiska dla studentów) na UJ, w Katedrze Farmakologii pod kierunkiem wielkiego nauczyciela i wspaniałego naukowca, Prof. J. Supniewskiego.
Byłem młodszym asystentem, później adiunktem i zastępcą profesora (1956 r.). Doktorat medycyny obroniłem w 1951 r. w A. M. w Krakowie. Stopień kandydata nauk medycznych uzyskałem w 1958 r., prof. nadzw. w 1959 r. a zwyczajnym profesorem zostałem w 1986 r. Stypendium Fundacji Rockefellera, wykorzystałem na studia podyplomowe w Department of Pharmacology w Oksfordzie w Anglii pod kierunkiem słynnego odkrywcy biosyntezy i roli katecholamin w ośrodkowym układzie nerwowym, dr H.K.F. Blaschko, w Zakładzie J. Burna.
W 1956 r. zostałem kierownikiem Zakładu Farmakologii Śląskiej AM w Zabrzu - Rokitnicy, gdzie współpracowałem ze świetnym zespołem, z którego później wyrosło sześciu profesorów i 2 rektorów! W latach 1968-1975 pracowałem, a od 1974 r. byłem kierownikiem ogólnoświatowego Programu Uzależnień Lekowych w Sekretariacie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Genewie. W 1975 r. objąłem stanowisko zastępcy dyrektora Instytutu Leków w Warszawie a później zorganizowałem pierwszy w Polsce Zakład Farmakologii Klinicznej i Społecznej w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego (CMKP) w Warszawie.

Od początku powstania NSZZ Solidarność byłem członkiem NSZZ. W latach 1981-86, pracowałem w Komitecie Prymasowskim Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności W pracy naukowej zajmowałem się miażdżycą, mechanizmami działania leków i interakcjami leków z lekami i z pokarmami, działaniami ubocznymi i mechanizmami zmian, właściwym użytkowaniem leków i racjonalną farmakoterapią, nadużywaniem i uzależnieniem od leków, dopingiem i narkomanią.
Mój dorobek naukowy wynosi ok. 300 publikacji w recenzjonowanych czasopismach krajowych i renomowanych wydawnictwach zwartych i periodycznych zagranicznych. Konsekwentnie poszukiwaliśmy w cyklach prac działania przeciwmiażdżycowego i antytoksoplazmowego. Dla Śląska poszukiwaliśmy sposobów i środków zmniejszających zapylenie kopalń. Działanie przeciwmiażdżycowe kwasu farnezowego było pierwszą pracą wskazującą na znaczenie hamowania biosyntezy cholesterolu w leczeniu miażdżycy. Z tej myśli urodziły się potem statyny, główny obecnie lek w miażdżycy. Książki to Dependence liability of psychotropic drugs , (Bull. WHO, Genewa, vol. 43, supl.. 1970), Drug Dependence (Enciclopedia di lavoro, Roma, 1975); Podział terapeutyczno – farmakologiczny leków dopuszczonych do obrotu w Polsce (PZWL, W-wa,1982) – pierwsze tego typu wydawnictwo w Kraju, Leksykon leków (wspólnie z K. Gibińskim) PZWL, W-wa, 1991, Clinical Pharmacology of Alcohol, Pharmacology of Drug Dependence, Pharmacology of Drug Abuse, (rozdziały w encyklopedii, wyd. Springer, 1970 i Podręczniku Klinische Pharmakologie, Kuemmerle, Muenchen 1974), Komentarz do Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (Beck, W-wa, 2000).
W latach 1989 - 93 byłem z ramienia Polski członkiem Międzynarodowego Organu Kontroli Środków Odurzających (International Narcotics Control Board) we Wiedniu.
Wiele dni, a później tygodni i miesięcy, zajęła mi praca przy organizacji odradzającego się w Polsce samorządu lekarskiego. W 1989 r. zostałem wybrany w prawdziwych demokratycznych wyborach, na I Krajowym Zjeździe Lekarzy w Warszawie, pierwszym, po latach niebytu, szefem odrodzonego samorządu lekarskiego, prezesem Naczelnej Rady Lekarskiej. Powołałem wtedy Komisję Współpracy z Polonią Zagraniczną dla niesienia pomocy polskim lekarzom mieszkających na dawnych ziemiach polskich na wschodzie. Komisja uzyskała później status Ośrodka Współpracy z Polonią Zagraniczną, starając się głównie o niesienie pomocy Kolegom z za wschodniej granicy i o integracje i łączność z lekarzami polskimi i polskiego pochodzenia zagranicą.
Byłem współzałożycielem 6 medycznych towarzystw naukowych w kraju i zagranicą: Polskiego Towarzystwa Farmakologicznego, Towarzystwa Terapii Monitorowanej, World Health Organization Medical Society, Kolegium Lekarzy Rodzinnych, Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego i Polskiego Towarzystwa Farmakologii Klinicznej oraz Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, Jestem członkiem wspomnianych Towarzystw, Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Polskiego Towarzystwa Farmakologicznego, Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego, Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego i Stowarzyszenia „Lekarze Nadziei” oraz (afiliowanym) członkiem Royal Society of Medicine (Londyn).
Do 1995 roku byłem członkiem Kolegium NIK (Najwyższej Izby Kontroli). Jestem członkiem Zarządu Głównego Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. Jestem, od 20 lat, i nadal członkiem Komitetu Terapii Polskiej Akademii Nauk, - obecnie Komitetu Terapii i Nauki o Leku PAN, byłem członkiem Komitetu Nauk Fizjologicznych PAN. Organizowałem i byłem prezesem fundacji ‘Pro Seniore” OIL w Warszawie i jestem od kilkunastu lat prezesem Zarządu charytatywnej Fundacji Przeciwnowotworowej im. J. Wyznera w Warszawie. Fundacja ta m. in. przesyła leki dla lekarzy na Ukrainie.
Byłem – do wieku emerytalnego – członkiem Komitetu Ekspertów WHO w Genewie i członkiem Komitetu Redakcyjnego czasopisma naukowego International Journal of Clinical Pharmacology and Therapy.
Organizowałem i współorganizowałem zjazdy, sympozja i konferencje oraz kongresy naukowe. Zorganizowałem z ramienia PAN pierwsze w Polsce ogólnokrajowe badania nad konsumpcją leków (Konsumpcja leków, Katowice, PAN, 1980). Brałem udział z ramienia Polski lub ŚOZ w licznych, dorocznych sesjach Światowego Zgromadzenia Zdrowia w Genewie oraz Komisji Narkotyków ONZ w Genewie i Wiedniu. W latach 1968-75 współorganizowałem i uczestniczyłem w grupach naukowych WHO, m. in. w grupie, która zdefiniowała, po raz pierwszy w świecie, zadania farmakologii klinicznej. Brałem udział w 1971 r. we Wiedniu w Konferencji Uzgodnieniowej Organizacji Narodów Zjednoczonych w sprawie Konwencji Psychotropowej, gdzie miałem trudne zadanie wprowadzania w tematykę poszczególnych leków na początku każdego posiedzenia Technicznego Komitetu Konferencji - przez 3 tygodnie trwania posiedzeń. Ustalono wówczas listy kontrolowanych środków psychotropowych.
Zorganizowałem pierwsze w Polsce sympozjum z dziedziny farmakoekonomiki (W-wa, 1984). Kilkakrotnie brałem udział, jako współinicjator z dr W. Kuźmierkiewiczem i prof. J. Spławińskim, w kursach dla lekarzy wprowadzających w Kraju receptariusz szpitalny, dziś ważny oręż w całym kraju w praktyce NFZ. Współorganizowałem pierwszy w Polsce Ośrodek Badania Działania Objawów Ubocznych Leku w Instytucie Leków w Warszawie. Ośrodek ten obecnie zlokalizowany przy Urzędzie Rejestracji Produktów leczniczych, współpracuje z WHO. Byłem – jako zast. Dyrektora Instytutu Leków, przez 5 lat koordynatorem testów klinicznych dla celów rejestracji nowych leków w Polsce. Jeszcze przed pracą w Instytucie Leków zostałem członkiem resortowej Komisji Leków, (późniejszej Komisji Rejestracji ŚF i MM), gdzie w ciągu ok. 30 lat, w szeregu kadencji, byłem członkiem lub członkiem Prezydium Komisji. Byłem członkiem Komisji Farmakopei Polskiej. Od 1993 roku byłem członkiem Komisji do Spraw Zwalczania Dopingu w Polsce (do roku 1996).
Zorganizowałem i prowadzę nadal w 2009 r. Zespół Polityki Lekowej i Farmakoterapii w Naczelnej Radzie Lekarskiej. Pomimo lat emerytalnych nadal aktywnie uczestniczę w życiu zawodowym i w sprawach społecznych.

W życiu nie nudziłem się ani chwili i wiele czasu nie próżnowałem. Miałem jednak swoje hobby: pływanie, kino, literatura, filatelistyka, gra w bridge’a. Nic nie przychodziło mi łatwo, nie miałem możnych protektorów, musiałem więc pracować, aby nie zostawać w tyle i iść do przodu.
Naturalnie w życiorysie chce się przedstawić siebie jak najlepiej, pochwalić się osiągnięciami. Lecz nie to jest ważne, czy piastowało się jakieś godności, czy zajmowało wysokie stanowiska, ale to, co z tego wyszło, jak się z tego wywiązałem. Dziś największą radość sprawia mi, gdy na zjazdach lekarskich podchodzą do mnie siwi panowie i panie, przypominają, że słuchali moich wykładów, przyznają się, że byli moimi uczniami i chwalą za to, że dużo wymagałem, że musieli się uczyć, bo znajomość farmakologii okazała się im później bardzo przydatna. Żałuję, że nie wykładałem na początku każdego cyklu wykładów (ile ich było? 46? 47?), że dziarski marsz jest metodą farmakologiczną, bo uczula receptory insulinowe i zwiększa wrażliwość komórek na insulinę. Wtedy tego nie wiedziałem. Ale zawsze mówiłem, że farmakoterapia jest tylko jedną z metod leczenia. Z największą radością przyjąłem od Kolegów z Izby lekarskiej nasze izbowe odznaczenia „Gloria medici”, i „Medici Medico” za pracę dla samorządu lekarskiego, dla naszej lekarskiej społeczności. Pomimo tej długiej historii życia nadal tęsknię do miasta mojego dzieciństwa – do przyjaznego, tak kiedyś tolerancyjnego Lwowa…
T. L. Chruściel